5 top miejsc w Polsce, gdzie warto zrobić sobie zdjęcie z rowerem 

Ostatnio aktualizowane: 30.10.20

 

Lubisz długie przejażdżki na rowerze, a dodatkowo interesujesz się fotografią? Możesz połączyć swoje pasje. Wystarczy, że wybierzesz się na swoim jednośladzie w malownicze miejsce i zabierzesz ze sobą smartfon robiący dobrej jakości zdjęcia. Nie do końca wiesz, gdzie warto pojechać? Przedstawiamy kilka godnych uwagi miejsc w naszym kraju.

 

Pustynia Błędowska

Osoby, które mieszkają w Małopolsce mogą wybrać się na przejażdżkę w okolice Pustyni Błędowskiej. W tym miejscu można doświadczyć zjawiska fatamorgany, a dodatkowo zrobić wiele efektownych zdjęć, także z rowerem w kadrze. Długość trasy wynosi 26 km i nie jest bardzo wymagająca. Jej początek znajduje się w miejscowości Chechło, po przejechaniu kilku kilometrów warto zrobić sobie krótką przerwę w Rodakach, gdzie znajduje się zbudowany z drewna kościół pod wezwaniem św. Marka (szacuje się, że wybudowano go na przełomie XVI i XVII wieku). Kontynuując przejażdżkę dotrzemy do Księżej Góry, czyli skały, którą lokalni mieszkańcy nazywają często Paluszkiem. Koniec trasy znajduje się w Kluczy. Po dojechaniu do wspomnianej miejscowości warto udać się na Czubatkę. To punkt widokowy, z którego można obserwować całą Pustynię Błędowską. To największy w naszym kraju obszar lotnych piasków, jego powierzchnia wynosi ok. 33 km2. Pustynia ma ok. 10 km długości i 4 km szerokości. To obszar objęty programem ochrony Natura 2000. Zobaczymy tu śródlądowe wydmy z napiaskowymi murawami, a także jesionowe, wierzbowe i topolowe łęgi (zbiorowiska leśne).

Bory Tucholskie

Rowerzystom chcącym odetchnąć świeżym powietrzem i choć na chwilę zapomnieć o zgiełku miasta polecamy wycieczkę w Bory Tucholskie. To jeden z największych kompleksów borów sosnowych w kraju, jego powierzchnia wynosi ok. 300 000 ha. Na tym obszarze znajdują się rezerwaty przyrody (m.in. Bagno Grzybna, Dolina Rzeki Brdy i Jeziorka Kozie), a także kilka parków krajobrazowych. Przez Bory Tucholskie wiodą dobrze oznaczone i odpowiednio przygotowane trasy rowerowe, co zmniejsza ryzyko zgubienia się. Do dyspozycji mamy kilkaset kilometrów ścieżek, nie tylko długodystansowych, ale również lokalnych. Niektóre trasy mają długość 10 – 50 km, są też takie ponad 200 km.

 

Dolina Bugu

Wśród rowerzystów bardzo dużą popularnością cieszy się szlak turystyczny Green Velo, prowadzący przez 5 województw: warmińsko-mazurskie, świętokrzyskie, podkarpackie, lubelskie oraz podlaskie. Jego długość wynosi ponad 2000 km. Na szczególną uwagę zasługuje fragment leżący między miejscowościami Mielniki oraz Jabłeczna. Jest tu wiele ciekawych miejsc, które warto sfotografować, rower na pewno będzie dobrze prezentował się na ich tle. Mowa tu m.in. o cerkwi Narodzenia Bogurodzicy, synagodze oraz kościele Przemienienia Pańskiego. Po dotarciu do rzeki Bug można przeprawić się na drugi brzeg promem i kontynuować przejażdżkę do Janowa Podlaskiego, gdzie znajduje się najbardziej znana w Polsce stadnina koni. Długość tego fragmentu Green Velo to ok. 90 km, jego stopień trudności jest określany, jako średni.

Bieszczady

W Bieszczadach jest wiele tras wyznaczonych dla rowerzystów, a jedną z bardziej popularnych jest ta prowadząca z Sękowca przez rezerwat Hulskie, Smolnik nad Sanem, Dwerniczek, Dwernik i Chmiel (meta także jest w Sękowcu). To podróż na niecałe 38 km, bez wątpienia spodoba się osobom ceniącym sobie ciszę i piękno przyrody. Ponieważ znaczna część trasy prowadzi przez szutrową nawierzchnię, powinniśmy zadbać o mocne uchwyty na telefon do roweru. Co ciekawe, istnieje duże prawdopodobieństwo, że podczas wycieczki nie spotkamy prawie nikogo, ścieżka prowadzi przez cichy i spokojny las. Będziemy mieć wiele okazji do sfotografowania się razem ze swoim jednośladem. W tej części Bieszczad teren wygląda tak, jakby wszystkie drzewa i rośliny rosły całkowicie bez ingerencji człowieka. Po drodze napotkamy czyste strumyki, zwalone konary, a nawet kilka retortów.

 

Szlak Hel-Ustka

Szlak prowadzący z Helu do Ustki ma długość 170 km, więc na jego pokonanie należy poświęcić nie jeden, ale dwa dni. To trasa o średnim poziomie trudności pozwalająca na zobaczenie kilku latarni morskich. Pierwsza znajduje się już na Helu, a kolejna kilka kilometrów dalej, w Jastarni. Jeśli na chwilę zboczymy z trasy, zobaczymy fokarium oraz najdalej wysunięty na północ punkt Polski, w Jastrzębiej Górze. Pozostałe latarnie morskie znajdziemy w Sasinie i Ustce (krążą legendy, że w tej drugiej ukazuje się duch). Nocleg można zarezerwować sobie w hotelu, kwaterze prywatnej, ewentualnie przenocować na polu namiotowym, wszystko zależy od własnych preferencji. Jadąc szlakiem Hel-Ustka, zobaczymy ruchome wydmy, gdyż fragment tego szlaku prowadzi przez Słowiński Park Narodowy. Jeśli po dojechaniu do celu uznamy, że nie jesteśmy bardzo zmęczeni, możemy przedłużyć wycieczkę i wybrać się do Świnoujścia, odwiedzając przy okazji Woliński Park Narodowy oraz największą latarnię morską nad Morzem Bałtyckim.

 

 

Subskrybuj
Notify of
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments