Co jeść, aby wzrosła ilość płytek krwi?

Ostatnio aktualizowane: 19.09.21

 

Trombocyty (płytki krwi) są podstawowym składnikiem naszej krwi. Odpowiadają one m.in. za gojenie się ran, a kiedy jest ich za mało, mogą pojawić się problemy ze zdrowiem, czasami bardzo poważne. Są różne sposoby na to, aby zwiększyć ilość trombocytów, a jednym z nich jest zmiana diety. Co należy jeść, aby pozbyć się problemu małopłytkowości?

Niskie płytki krwi – jakie są przyczyny?

Płytki krwi, podobnie jak inne krwinki, powstają w szpiku kostnym. Podczas procesu ich tworzenia dochodzi do systematycznego odrywania się fragmentów cytoplazmy od megakariocytów, są one otoczone błoną komórkową. Trombocyty są najmniejszymi elementami morfotycznymi krwi, nie mają jądra komórkowego, a średnio żyją 8 – 12 dni (dla porównania, krwinki czerwone żyją nawet 120 dni).

Kiedy w organizmie jest mało płytek krwi, mówi się o małopłytkowości. To zaburzenie, które bardzo często świadczy o rozwijającym się stanie chorobowym. Towarzyszy ono m.in. schorzeniom śledziony, chorobom autoimmunologicznym, mononukleozie czy odrze. Jednak małopłytkowość może mieć też wiele innych przyczyn, to np. wrodzona niedostateczna produkcja płytek krwi w szpiku kostnym. Jak można rozpoznać niedobór płytek krwi? Podstawowe objawy to:

Obfite i przedłużające się miesiączki,

Częste krwotoki z nosa,

Łatwe powstawanie siniaków o niewiadomym pochodzeniu,

Krwawienia z przewodu pokarmowego,

Małe, czerwone krostki na skórze, które wyglądają jak wysypka.

Kiedy we krwi jest za mało trombocytów, można zauważyć także problemy ze skrzepami i gojeniem się ran. Warto regularnie robić badania pozwalające na sprawdzenie, w jakiej ilości są wytwarzane przez nasz organizm płytki krwi. Norma dla dorosłych to 140 – 440 tysięcy na milimetr sześcienny krwi. Należy pamiętać, że problemem są nie tylko za niskie, ale i wysokie płytki krwi. To inaczej trombocytoza, która występuje przy rozległych infekcjach, nowotworach szpiku kostnego, ale również po ciąży lub intensywnym wysiłku fizycznym. Za dużo płytek krwi u dziecka to częsty objaw stanu zapalnego lub anemii wynikającej z niedoboru żelaza, choć czasami świadczy to o poważniejszych chorobach, również nowotworowych.

Obniżone lub podwyższone płytki krwi – jak to sprawdzić?

Aby sprawdzić, czy poziom trombocytów jest prawidłowy, należy wykonać badanie morfologiczne krwi. Próbka do jego przeprowadzenia jest pobierana z krwi żylnej, a na wyniki czeka się jeden dzień. Na określenie całkowitej liczby trombocytów w 1 mm3 krwi pozwala wskaźnik PLT. W przypadku, kiedy wynik okaże się nieprawidłowy, pod uwagę brane są dodatkowe wskaźniki jak MPV (średnia objętość płytek krwi) czy PDW związany ze zmiennością objętości trombocytów (anizocytoza płytek krwi). Jeśli odchylenie od normy jest niewielkie, często nie świadczy to o poważnej chorobie. Niemniej jednak wyniki badań trzeba skonsultować ze swoim lekarzem POZ i ewentualnie specjalistą, aby mieć pewność, że nic nam nie dolega.

Leczenie małopłytkowości nie zawsze jest konieczne, zwłaszcza jeśli pojawia się ona np. w ciąży, wówczas poziom płytek krwi wraca do normy po porodzie. Trzeba też pamiętać, że na ilość trombocytów wpływają leki, jakie przyjmujemy, w tym niektóre antybiotyki. W skrajnych przypadkach, kiedy poziom płytek krwi jest bardzo niski, koniecznością stają się transfuzje (dlatego tak istotne jest oddawanie płytek krwi, a nie po prostu krwi czy osocza). Jeśli przyczyna nieprawidłowego poziomu trombocytów tkwi w diecie, nieunikniona staje się zmiana nawyków żywieniowych.

 

Co jeść, aby wzrosły płytki krwi?

Pytając o sposoby, jak zwiększyć ilość płytek krwi poprzez dietę, zazwyczaj usłyszymy, że musimy zadbać o dobrze zbilansowane i zdrowe posiłki. Powinny one dostarczać organizmowi składniki, które sprzyjają powstawaniu trombocytów: Żelazo, kwas foliowy, chlorofil, kwas omega-3 i witaminy (C, D, K oraz B12). Powinniśmy też zwrócić uwagę na to, jak przyrządzamy posiłki. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że podczas niewłaściwej obróbki produkty spożywcze często tracą większość składników odżywczych.

W czym jest żelazo i co warto włączyć do swojej codziennej diety? To przede wszystkim produkty pochodzenia zwierzęcego:

wieprzowina,

wołowina,

mleko i jego przetwory,

jaja,

ryby,

podroby.

Żelazo w jedzeniu odgrywa istotną rolę, ale równie ważne są inne wymienione składniki, w tym kwas foliowy. Do jego bogatych źródeł należy:

fasola,

soczewica,

natka pietruszki,

kalafior,

brukselka,

kasza gryczana,

awokado,

daktyle,

buraki (dlatego często polecany na niskie płytki krwi jest sok z buraków).

W swojej diecie należy uwzględnić też inne produkty, to m.in.:

kapusta,

jarmuż,

szpinak,

olej lniany,

koperek,

granat,

papaja.

Jak przygotowywać posiłki, aby mieć pewność, że są one bogate w żelazo, inne minerały oraz witaminy? Dobrym sposobem jest niewielka zmiana dotychczasowych nawyków żywieniowych, np. rezygnacja ze zwykłej margaryny do chleba na rzecz pasty z soczewicy czy picie samodzielnie przyrządzanych koktajli owocowo-warzywnych zamiast słodzonych, gazowanych napojów. Warto też zmienić metody obróbki produktów spożywczych. Gotowanie na parze jest lepszym wyborem niż smażenie w głębokim tłuszczu. Taka dieta nie tylko pozwoli na podniesienie poziomu płytek krwi, ale również na zmniejszenie cholesterolu, a nawet pozbycie się zbędnych kilogramów.

Okazuje się, że duży wpływ na produkcję trombocytów mogą mieć znajdujące się w żywności pestycydy. Powinniśmy więc zwracać uwagę na to, skąd pochodzą kupowane przez nas produkty spożywcze i wybierać te z ekologicznych gospodarstw. Jeśli mamy taką możliwość, możemy też sami założyć własny, niewielki ogródek z warzywami i owocami.

Są też inne domowe sposoby na podwyższenie płytek krwi, takie jak ograniczenie lub całkowita rezygnacja z alkoholu. Należy pamiętać, że negatywnie wpływa on na gęstość krwi oraz procesy krzepnięcia. Bardzo dobrym pomysłem jest też stosowanie naturalnych kosmetyków, bez zbędnych konserwantów, sztucznych barwników i substancji zapachowych.

 

Niski poziom płytek krwi – jak skutecznie go podnieść?

Są różne metody leczenia małopłytkowości, a wybór tej odpowiedniej zależy od przyczyny niskiego poziomu trombocytów. Przeważnie celem terapii nie jest samo przywrócenie właściwej ilości płytek krwi, ale przede wszystkim zapobieganie pojawieniu się silnych krwawień (efektywne działanie układu krzepnięcia krwi zapewnia 30–50 000/µl trombocytów). Leczenie małopłytkowości zwykle obejmuje m.in. antybiotykoterapię, stosowanie glikokortykosteroidów, dożylnego preparatu immunoglobulin, niekiedy konieczne jest usunięcie śledziony lub przeszczep szpiku kostnego.

Należy pamiętać, że małopłytkowość może być chorobą przewlekłą i jej całkowite wyleczenie nie jest wtedy możliwe. Wybrana przez lekarza terapia ma na celu głównie zapobieganie powikłaniom niskiego poziomu płytek krwi oraz ograniczenie pojawiania się objawów. Z tego względu wdrożenie odpowiedniej diety jest istotne, aby czuć się lepiej. W przypadku kobiet w ciąży ilość trombocytów zazwyczaj normuje się zaraz po porodzie, a jeśli za ich nieprawidłowy poziom odpowiadają przyjmowane leki, należy je odstawić (konsultując to z lekarzem, który powinien dobrać inne preparaty). Mimo to niezależnie od przyczyny małopłytkowości warto przeanalizować swój sposób odżywiania i jeżeli to konieczne, nieco go zmienić. Z pewnością wpłynie to pozytywnie na naszą kondycję zdrowotną, a także wygląd.

Suplementy na płytki krwi – kiedy należy po nie sięgnąć?

Duże niedobory żelaza czy witaminy B12 bardzo często przyczyniają się do zmniejszonej produkcji trombocytów. Może się zdarzyć, że sama zmiana diety nie wystarczy, aby poprawić swój stan zdrowia, a wtedy suplementy rzeczywiście mogą okazać się pomocne. Niemniej jednak przed ich zakupem warto skonsultować się z lekarzem. Specjalista po przeanalizowaniu wyników badań doradzi, czy na pewno jest to dobre rozwiązanie, może również pomóc w wyborze odpowiedniego preparatu. Osoby z małopłytkowością często sięgają po kwas foliowy w tabletkach lub aerozolu, witaminę B12 w kapsułkach lub suplementy mające w składzie kilka różnych substancji.

 

Niski poziom płytek krwi a samopoczucie

Czy niski poziom płytek krwi ma wpływ na samopoczucie? Są osoby, które twierdzą, że nie narzekają na zły humor przy małopłytkowości, ale też są i takie odczuwające większe zmęczenie, częstą irytację oraz brak siły do działania. To oznacza, że samopoczucie nie powinno być głównym wyznacznikiem poziomu płytek krwi w organizmie, choć warto zwracać uwagę na to, jak czujemy się na co dzień. Jeśli zauważymy też inne niepokojące objawy, jak częstsze krwawienia dziąseł, wolniejsze gojenie się ran czy siniaki na ciele powstające z nie do końca znanych nam przyczyn, warto jak najszybciej wykonać morfologię. Tego typu badania powinniśmy robić przynajmniej raz w roku, żeby mieć pewność, że jesteśmy zdrowi. Jeśli wyniki okażą się nieprawidłowe, lekarz zaleci dalszą diagnostykę, a to pozwala na szybkie wykrycie choroby. Profilaktycznie należy też wykonywać ogólne badanie moczu, tarczycy, próby wątrobowe, a także sprawdzać stężenie glukozy, zwłaszcza jeśli pojawiły się u nas objawy świadczące o cukrzycy. Co ważne, ilość cukru we krwi możemy swobodnie sprawdzić w domu, pozwalają na to niewielkie urządzenia, jakimi są glukometry. Ranking tego typu sprzętów na pewno ułatwi znalezienie łatwego w obsłudze modelu.

 

Małopłytkowość a ciąża

Niski poziom płytek krwi u kobiet spodziewających się dziecka przeważnie nie powinien być powodem do niepokoju. Ciąża to okres, kiedy w kobiecym organizmie dochodzi do wielu różnych zmian. Jednak wszystkie nietypowe czy podejrzane objawy zawsze warto skonsultować z lekarzem, aby upewnić się, że dziecko rozwija się prawidłowo i nie pojawią się żadne komplikacje. Sygnałem świadczącym o tym, że przyszła mama ma niedobory witamin lub zmaga się z infekcją, jest poziom płytek krwi poniżej 100000/µl. Kiedy ich ilość wynosi mniej niż 50000/µl, zazwyczaj wymagana jest konsultacja z hematologiem. Wynika to z tego, że przy tak niskim poziomie trombocytów pojawia się ryzyko wystąpienia krwotoku w czasie porodu, który może okazać się bardzo trudny do zahamowania. Bardzo dużym zagrożeniem zarówno dla dziecka, jak i samej przyszłej mamy jest ilość płytek krwi poniżej 20000/µl, grozi to samoistnym krwotokiem wewnętrznym.

Poziom trombocytów odgrywa bardzo istotną rolę zwłaszcza podczas decydowania o metodzie porodu. Aby możliwe było podanie znieczulenia zewnątrzoponowego, ilość płytek krwi musi wynosić minimum 140000/µl, dla znieczulenia podpajęczynówkowego dolna dopuszczalna granica to 100000/µl. Aby możliwe było wykonanie cesarskiego cięcia, poziom trombocytów we krwi przyszłej mamy powinien przekraczać 50000/µl.

 

Za dużo płytek krwi – czy trombocytoza również wymaga zmiany diety?

Dieta bardzo często pomaga w zwiększeniu produkcji płytek krwi. Jednak co możemy zrobić w sytuacji, gdy badania wykażą, że poziom trombocytów w organizmie jest za wysoki? Jak obniżyć płytki krwi? Nadpłytkowość stwierdza się, kiedy ilość trombocytów wynosi ponad 450000/µl. Często powodują ją zakażenia oraz stany zapalne, oparzenia czy niedokrwistość ze względu na niedobory żelaza. Tak naprawdę trudno jest wskazać skuteczne, domowe sposoby na obniżenie ilości płytek krwi, dotyczy to także diety. Osoby ze stwierdzoną trombocytozą zazwyczaj mają regularnie przyjmować aspirynę, to zapobiega problemom zakrzepowo-zatorowym.

Mimo że nie ma jednej, skutecznej diety pozwalającej na zmniejszenie produkcji płytek krwi w organizmie, podobnie jak przy małopłytkowości, warto szczegółowo przeanalizować swój dotychczasowy sposób żywienia. Bez względu na stan zdrowia powinniśmy dbać o to, aby każdego dnia na naszym talerzu pojawiały się owoce i warzywa. Pełnoziarniste pieczywo i makarony, jaja, ryby, zwierzęca wątróbka czy orzechy to produkty, które powinniśmy uwzględnić podczas planowania posiłków. Dobrym rozwiązaniem w każdej sytuacji jest też ograniczenie alkoholu czy zrezygnowanie z palenia papierosów. Ponadto powinniśmy zadbać o regularne wizyty u lekarza i badania kontrolne, bo małopłytkowość i nadpłytkowość często są wywołane przez rozwijające się w organizmie infekcje lub stany zapalne.

 

 

Dodaj komentarz

0 KOMENTARZ